11/19/2012

O perełce z szafy taty i etapach jej przeróbki :) + trochę o szyciu.

Cześć! Ten post miał się pojawić mniej więcej w środę, ale ja nie umiem z postami czekać, jeśli mam na nie materiał! ;) Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza.
Nawet nie wiecie, jaka jestem z siebie dumna. :) Wczoraj na fb napisałam Wam, że pierwszy raz uszyłam SAMA spodnie robocze, czyli ogrodniczki. Z małych, wykrojonych kawałków dziwnie podpisanych powstały całe spodnie. Uczę się szyć tak na prawdę od lipca ale więcej, czyli całe tyły spodni zaczęłam robić dopiero w listopadzie, myślę, że to sukces, że potrafię uszyć całe spodnie, co w ogóle nie jest łatwe. Na początku bałam się overlocku, bo to szybka maszyna, jak coś źle uszyję, czyli 'zjadę' materiał, to amen, nie ma odwrotu, co innego w stebnówce, w której możemy coś odpruć i szyć na nowo. Teraz na overlocku śmigam i szyję z pozoru cholernie trudne rzeczy, teraz jest już łatwiej. Zrobienie mankietu, to była dla mnie kiedyś wyższa szkołą jazdy. A teraz? Teraz mogę je szyć z zamkniętymi oczami. :D Robienie karczku, to teraz dla mnie pikuś, w życiu nie pomyślałam, że tak szybko nauczę się szyć, jestem z siebie na prawdę bardzo dumna! Taką dumę czuję chyba dopiero 3 raz w życiu, wcześniej po zdanej maturze i prawie jazdy. :) Cieszę się, że jest w życiu coś, co umiem robić całkiem dobrze. Umiem już obsługiwać się ryglówką, została mi do opanowania guzikarka, dziurkarkę już 'kumam'. :D Czasami lubię też coś pogrzebać w maszynie i próbować ją naprawić, to pewnie dlatego, że mój tata jest w tym mistrzem, jest 'naprawcą' maszyn do szycia, bardzo znanym w moim mieście i okolicach :D :D Do tego też szyje, tak jak i moja mama. Mnie szyć nauczyła moja szwagierka za co jestem jej bardzo wdzięczna. :) Marzy mi się jeszcze własne szycie ubrań, na razie tylko przerabiam je, coś doszywam (mogłyście już zobaczyć bluzki, na których doszywałam serce :)), zwężam, wydłużam i robię różne inne rzeczy :) Ostatnio sama zaczęłam szyć kosmetyczkę i mi się udała. Teraz mam materiał z ekoskórki i planuję uszyć torebkę, ale nie worek, tylko taką z denkiem. :) Powoli się uczę coraz więcej szyć, mam własną działalność i pracuję u siebie, to jest najważniejsze. :) Może z czasem otworzę przeróbki krawieckie.

Może wreszcie przejdę do tematu posta. Kiedyś pisałyście, że chciałybyście zobaczyć mój zakład, na niektórych zdjęciach trochę go widać. Co prawda nie jest to profesjonalna szwalnia, wszystko zrobił tam mój tata. :)
Jakiś czas temu znalazłam u taty w szafie jeansową koszulę firmy wrangler. Nie wiedziałam, że ma on taką perełkę w szafie! Niewiele myśląc zabrałam ją jak najszybciej z półki. :) Koszula przed przeróbką wyglądała tak:



Jak widać była spoooro za duża, szczególnie rękawy, w które mogłabym wsadzić głowę. :D
A jak wyglądała przeróbka? Na samym początku zaznaczyłam szpileczkami miejsce, które chciałabym, żeby było szwem na rękawie, czyli miejscem, w którym ten rękaw ma się kończyć. Zrobiłam to za pomocą centymetra, żeby było równo. Ustaliłam sobie taką szerokość, żeby była troszkę szersza niż moja ręka. :) Na oko zaznaczyłam sobie też miejsce, w którym zwężę boki.


Następnie pora na zszycie zaznaczonych miejsc. Potem koszulę przymierzyłam i sprawdziłam, czy muszę jeszcze zwężać.


Kolejny etap, to overlock. Czyli obrzucenie materiału i zszycie go. Dzięki temu szew będzie mocny i nie będzie się siepać. Niestety musiałam zszyć to zieloną nitką, ale akurat szyjemy zielone ubrania robocze, a sama nitki nie umiem zmienić. :(


A jak wygląda koszula po przeróbce? Na pewno o niebo lepiej! :)


I jak Wam się podoba? :):) Co sądzicie o takich postach? Pewnie dla osób, które nie interesują się szyciem i nie mają maszyn są one bezsensowne. Ale co tam, może komuś się przydadzą takie skrócone wersje przeróbek.
Dziś wybrałam się z mamą na malutkie zakupy, tak, żeby wynagrodzić sobie to, że uszyłam spodnie. :) Kupiłam sobie dwie pary spodni, ale o tym niebawem. W dodatku w domu czekały na mnie bardzo miłe przesyłki. :):) Mam jeszcze do Was pytanie, chcecie jakieś posty w stylu 'projekt denko'?

Miłego wieczorku. :)

62 komentarze:

  1. zdolna dziewczynka... super sprawa.... ja bym sobie palce poprzeszywala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie byłoby tak źle. :):) Chociaż na overlocku trzeba uważać. Stebnówka z resztą też mi nie raz paznokcie poharatała. :(

      Usuń
  2. nie, prosze, tylko nie rob denka, jednak za postami w takim stylu jak ten dzisiejszy jestem ZA i to bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię. O denko mnie kilka osób prosiło, więc chciałam dla nich to zrobić. :) Chodzi mi raczej o denko połączone z recenzją tego produktu. :) I nie będzie ono duże, bo ja jestem raczej wierna tym samym kosmetykom, jak coś mi się skończy, to do tego wracam, więc taki post byłby rzadko. :)

      Usuń
    2. Co do brokatowego lakieru powiem Ci, ze ze zmywaniem nie bylo najgorzej, bo nie zdazyl w pelni zaschnac :P Kosztowal 8.99, wiec nie tak zle jak na limitke :)

      Denek nie lubie, nudza mnie tego typu posty i przyznam, ze zawsze je omijam. Jesli jednak wiekszosc Twoich czytelniczek jest "za" to jasne, zawsze mozna sprobowac przynajmniej dla nich ;) I a nuz w polaczeniu z recenzja danego produktu okaze sie, ze cykl postow wyjdzie ciekawy :)

      Usuń
  3. ale świetnie to robisz kochana :) jesteś taka kreatywna- koszula jest mega no i Wrangler :) cudo :) mi się taki posty podobają :) projekt denko hmm jeśli masz ochotę to czemu nie ;) buziam ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię denko - ponieważ motywuje mnie do zużywania kosmetyków do końca :) co jest dobre dla mojego portfela :)
    poza tym wolę takie zbiorcze posty o kosmetykach :)
    ja maszyny nie mam ale bardzo lubię Twoje posty o przerabianiu ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że takie posty Ci się podobają :)

      Usuń
  5. hej:) mi też się udało przerobić koszule a nawet 2-3 :) chciałabym też nauczyć się porządnie szyć moja mama z zawodu jest krawcową, chociaż w zawodzie pracowała bardzo krótko, sporo w swoim życiu uszyła! ale niestety już jej wzrok nie pozwala by mnie nauczyć:/

    czekam na więcej takich postów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie, że sama coś przerobisz. :) Porządnie szyć też chciałabym się nauczyć. :)

      Usuń
  6. I masz być z czego dumna ! Szycie to nie prosta sprawa. Aż kurczę Ci zazdroszczę ;)
    Super to wyszło. A i ja dzisiaj zakupiłam podobną koszulę tylko damską o rozmiar lub dwa za dużą i też muszę ją "naprawić". Na 4 zdj. jest pokazane jak szyjesz. moje pytanie do Ciebie: Idąc dalej maszyną na tym zdjęciu dalej szyjesz odrazu po bokach ? Czy przeszyłaś rękawy i jakoś osobno zwężałaś boki ?
    Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszyłam boki i od razu rękawy, wszystko razem. :)

      Usuń
  7. no i bardzo fajna koszula ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszula jest świetna a z Ciebie jest prawdziwa zdolniacha!
    Juz sobie wyobraziłam Ciebie w tv jako sławną projektantkę !
    Hahaaa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, projektantka? Aż takiej wyobraźni na tworzenie ciuchów nie mam, ale nie powiem, miło mi się zrobiło, jak to napisałaś. :D :D

      Usuń
  9. jest talent, wyczuwam talent ! :D
    świetnie teraz wygląda

    OdpowiedzUsuń
  10. i w takich wypadkach przydają się takie umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ciągną Cię rękawy pod pachami ? Mogłaś je troszkę pogłębić , tzn ja widzę bo na codzień zajmuję się szyciem , że była przerabiana ale pewnie reszta się nie zorientuję ;)
    Ja mam całą stertę rzeczy do przeróbek jednak nigdy mi się nie chcę bo już mam dość szycia w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ciągną. :):) Jest wszystko akurat. Mogłam ją bardziej dopracować, ale mi się już nie chciało, poza tym, robiłam ją ok. 22 godziny :D

      Usuń
    2. Ogólnie mam firmę i szyjemy dużo rzeczy . Szczególnie odzież dla kosmetyczek , SPA , hotleli , zakładów mięsnych , . Szyję również kolekcje dla belgijskiej projektantki Aleksandry Paszkowskiej Y-dress?, stroje komunijne, mundurki szkolne ;)
      Na allegro sprzedajeę pod nickiem rena-28 i rena-128 .

      Usuń
    3. Oo no to bardzo fajnie. :) Ja też mam swoją firmę, ale na razie szyjemy tylko robocze ubrania. Chociaż też myślałam o szyciu odzieży właśnie takiej dla kosmetyczek, tylko musiałabym z kimś współpracować, bo nie mamy krojowni. :(

      Usuń
    4. To skąd dostajesz części do zszycia ? Sami nie wykrajacie tego ?

      Usuń
    5. Firma, która zleca nam szycie wszystko kroi. :)

      Usuń
    6. Aha , my akurat wszystko robimy od podstaw sami , projekty, szablony ,szycie, sprzedaż, hafty na ubraniach :)

      Usuń
  12. A właśnie, że nieprawda! Ja i maszyna to dwa inne światy i mimo że zupełnie nie rozumiałam tych wszystkich nazw, to post mi się podobał :D Jak są zdjęcia, to od razu się milej ogląda wszystko :P Koszula faktycznie jest świetna i bardzo ładnie ją przerobiłaś.
    Poookaż zdjęcia spodni i przesyłek! Może tak w najbliższym poście :>
    A co do denka to ja jestem jak najbardziej za :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę, że post Ci się spodobał. :):) Poookażę, postaram się jak najszybciej. :)

      Usuń
  13. Wow, ja bym nie umiała i tak czegoś takiego zrobić, ani nie mam cierpliwości ani nic :P. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie wygląda ta koszula po przeróbce:P)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajnie, też strasznie chciałabym umieć szyć. Może kiedyś... :)

    Jeśli będziesz miała ochotę zapraszam na TAG, otagowałam Cię :P szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koszula wyszła Ci fantastycznie! Sama swego czasu miałam ogromną chęć nauczyć się szyć, ale niestety nie mam dostępu do takiej pracowni i wszystko musiałabym kupić sama co wiąże się z kosztami. No i zawsze jest ryzyko, że się zniechęcę. Oglądałam już mnóstwo blogów poświęconych tematyce przerabiania ubrań i przyglądam się im z błyszczącymi oczyma, ale na tym się kończy ;) Tytuł Twojego bloga przyciągnął moją uwagę i z całą pewnością będę do niego wracać! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zazdroszczę, ja zawsze mam problem ze znalezieniem koszuli idealnie dopasowanej, a szycie w ogóle mi nie idzie ;\

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty to masz talent! Wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. masz racje o wiele lepiej wygląda ta koszula :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I pomyśleć, że u mnie też są takie maszyny w zakładzie, a ja nic a nic nie potrafię sama dla siebie zrobić:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pracuję. Mam taki mały zakład w domu, a właściwie to kiedyś mieliśmy firmę i nawet długo funkcjonowała, ale teraz tylko maszyny stoją, a ja nie potrafię ich wykorzystać.

      Usuń
    2. Kochana, to bierz się za nie! Ja też nie potrafiłam NIC, nawet prosto uszyć kawałka materiału, ciągle były krzywo, wystarczył jakiś czas i teraz robię stebnówki, które chcąc nie chcąc muszę być równe. :):) Powoli i się nauczysz, zobaczysz. Krawiectwo, to na prawdę super fach. :):) Sama zobaczysz, jak fajnie będzie, gdy nauczysz się szyć i sama będziesz coś przerabiać, to ogromna radocha i satysfakcja. Powolutku i się nauczysz.

      Usuń
    3. Jest tak, że mam wiele planów przeróbek, ale nie mogę się do tego zabrać. Ograniczeniem teraz jest to, że wracam do domu na weekendy i to nie każde, a jak już jestem w domu to zawsze znajdę coś innego. Mam też materiały na uszycie jakiś ciuszków, ale ja nie mam talentu po prostu;(
      Może kiedyś...

      Usuń
  21. Świetnie:) Ja proszę o więcej takich notek:)

    OdpowiedzUsuń
  22. hej, a ja chciałam Cię zapytać jak głównie spędzasz czas ze swoim chłopakiem ? ja jestem pod wrażeniem waszej miłości, już ponad 3 lata a nadal taka ogromna, I D E A L N A :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. To fajnie, że po tych opisach twierdzisz, że nasza miłość jest idealna. :):) Jak spędzamy czas? Tak na prawdę zwyczajnie: chodzimy na spacery, leżymy i oglądamy filmy, chodzimy do kawiarni, na zakupy, jeździmy samochodem, robimy zdjęcia, nic ciekawego raczej. :):)

      Usuń
  23. super wpis i fajny pomysł ale ja bym ją trochę bardziej zwęziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak się będzie nosiła. :) Jak coś będzie nie tak, to jeszcze zwężę.

      Usuń
  24. fajne teraz wygląda :)tez się trochę zajmuję przeróbkami, także wiem jak cieszy coś, co wyjdzie :) dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj tak klasyk zawsze modny jestem na TAK ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna, masz talent do szycia;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaaa gratuluję zdolności :D Ja w Sh znalazłam śliczną koszule ale była za duża... Jakbym miała takie zdolności to bym przerobiła :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli widzę na jakimś blogu denko to nawet go nie otwieram, nie rozumiem po co to ;)
    Ale mimo że nie mam maszyny, chętnie będę czytać posty w tym stylu, szczególnie że jestem fanką Twoich przeróbek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie chcę robić denka w sensie, że pokazuję co zużyłam i tyle :D Chcę zrobić recenzję zużytego produktu i pokazać jego następcę. :) Ale ok, rozumiem. :P Cieszę się, że przeróbki Ci się podobają :)

      Usuń
  29. ja też często przerabiam rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń