2/19/2015

Nowości w mojej szafie #56

Cześć. Dziś mam dla Was post z kilkoma nowościami w mojej szafie. Ostatnio nic spektakularnego w second handach znaleźć nie mogę. Cały czas poszukuję ładnej, dużej, sztywnej, karmelowej lub czerwonej torebki. Niestety nic z tego. Za to wpadło mi w ręce kilka innych rzeczy m.in. koszule, płaszcz, szaliki i buty, zapraszam. :)


Jakiś czas temu poszukiwałam płaszczyka na zimę. Z wierzchnią odzieżą wiosenną nie mam problemu: płaszczy mam chyba z 6, do tego ze 4 kurtki z ekoskóry i parkę. Tak z zimową już mam problem. Dużego wyboru nie mam, znudziła mi się moja granatowa kurtka, więc chciałam kupić coś nowego. Oczywiście nie szukałam w sieciówkach, bo ceny miażdżą, w ciucholandzie też nic nie mogłam znaleźć, więc zaczęłam poszukiwania na allegro. Szukałam kilkanaście dni i wreszcie coś wpadło w moje oko a mianowicie jasny płaszczyk. Kosztował mnie bodajże 25 zł, zbyt ciepły nie jest, ale bardzo mi się podoba i dobrze się w nim czuję. Świetnie wygląda z chustą, którą kupiłam ostatnio w sh za 6 zł, niestety nie ma jej w tym poście, pokażę w następnym. :) Dodatkowo Pani, która sprzedała mi płaszcz, do paczki dorzuciła dwa szaliki, które fajnie wyglądają jako jeden, możecie je zobaczyć niżej.


Koszulę z poniższego zdjęcia już bardzo dawno temu w sh kupiła moja mama. Koszula długi czas leżakowała u mnie w pracy, bo chciałam ją dla siebie przerobić. Wreszcie się zebrałam. Koszula początkowo miała rozmiar 52, zwęziłam ją do swojego rozmiaru i doszyłam dodatki w różowym kolorze. Robota w dosłownie 5 minut a efekt według mnie fajny.


Jeansowych koszul w szafie już mam kilka, ale jak znajduję kolejną w fajnej cenie, to nie waham się długo nad zakupem, zawsze można ją ciekawie przerobić, komuś oddać albo po prostu sprzedać. Ta koszula kosztowała ok. 4 zł, miała plamy na kieszonce, pomyślałam, że się nie spiorą, więc naszyłam na nie koronkowe kieszonki i zrobiłam koronkowy kołnierzyk.


Z czarnymi sukienkami sprawa wygląda tak samo jak z koszulami jeansowymi, mam ich kilka, ale one są zawsze w szafie potrzebne, prawda? Tą sukienkę kupiłam w sh za 30 zł. Miałam ją już raz na sobie i czułam się w niej całkiem dobrze.


Czas na szaliki. Poniżej widzicie te o których wspominałam wcześniej. Założone osobno wyglądają fajnie, ale połączone jeszcze lepiej! Niby są w innych kolorach, mają inne wzory, ale noszone razem tworzą ciekawą kombinację. :)


Marzy mi się szalik Burberry, niestety kosztuje dużo, raczej nigdy mieć go nie będę. Szukałam więc czegoś w podobnym typie i można powiedzieć, że znalazłam. Kosztował 2 zł, był bardzo zmechacony, goliłam go dobre pół godziny, ale było warto. 


Ostatni zakup, który pokażę Wam w tym poście to buty. Wyruszyłam z mamą na poszukiwanie ładnych kozaków za kolano, niestety nie znalazłam, ale spodobały mi się czarne botki. Mama mnie namówiła do ich zakupu i jakoś tak wyszło, że są w mojej szafie. :)


Jak Wam się podobają nowości w mojej szafie?
Co zawitało do Waszych szaf? Pochwalcie się! Ja dziś jeszcze kupiłam piękne, białe balerinki, które będę mieć na zmianę na weselu, ale o tym następnym razem. :-)

Pozdrawiam,
Ewelina.


18 komentarzy:

  1. fajne nowości :-)
    ten pierwszy płaszczyk jest piękny! widziałam Cię w nim na instagramie :-) śliczny! i nie był zniszczony?! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniszczony, tak, mam w nim zdjęcie na Instagramie. :-)

      Usuń
    2. kurcze, to super zakup naprawdę :-)

      Usuń
  2. Jak ja uwielbiam koszule, szale i tego typu butki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie mów nigdy bo może się okazać że szalik burberry będziesz miała:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, masz rację, w sumie jak wreszcie będę milionerką, to sobie kupię, a co! :-):-) torbę lv i mk też :-D

      Usuń
  4. szalik a'la burberry genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się najbardziej podobają koszule <3 cudowne po Twojej przeróbce!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej spodobały mi się kozaczki :) pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. biały płaszcz zdecydowanie najbardziej podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne te koszule :) i fajnie, że potrafisz je sama zwężać :) u mnie w przedostatnim poście łupy z lumpeksu, więc zapraszam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwężanie na prawdę nie jest trudne:-)

      Usuń
  9. Piękne rzeczy, koszula w kratę jest boska! mam prawie identyczną, lecz w wersji pierwotnej - też muszę coś do niej doszyć i zmniejszyć :)

    OdpowiedzUsuń