7/29/2015

jestem żoną, panią Eweliną M.

W sobotę pożegnałam panieństwo, jestem mężatką, jeden z najważniejszych dni w naszym życiu jest już za nami. Dostałam na Instagramie i Facebooku sporo pytań odnośnie tego, jak było, czy wszystko się udało, czy się stresowaliśmy, jaką mieliśmy pogodę. Miałam tego typu postu nie robić, ale pomyślałam, że skoro jest tyle pytań, to co nieco napiszę, żeby każdemu z osobna nie odpisywać. :) Zapraszam na krótką relację i kilka zdjęć.


Na samym początku wspomnę coś na temat stresu. Kilka z moich czytelniczek stale zadawało mi pytania pod zdjęciami na Instagramie na temat tego, czy się stresuję, odpowiedzią zawsze było słowo: 'nie'. Nie stresowałam się w ogóle, mogłam normalnie jeść, normalnie funkcjonować, nie miałam bólów żołądka i co najgorsze - nic nie schudłam!!! :D Stres się zaczął dopiero w sobotę rano, kiedy miałam robioną fryzurę, zaczęło powoli do mnie docierać, że to jest ten dzień, na który czekałam tak długo. Stres zaczął potęgować, kiedy przyjechali moi chrzestni i świadkowa. Stałyśmy obydwie na balkonie i patrzyłyśmy, jak z bloku obok mój Narzeczony wychodzi z klatki z moją wiązanką i wsiadają ze świadkiem do samochodu, aby zaraz do mnie przyjechać, wtedy dotarło do mnie, że to jest to, zaraz wyjdę za mąż, miałam łzy w oczach jak widziałam go tak pięknie ubranego. :) W Kościele stres był głównie na początku, jak mieliśmy iść do ołtarza, potem poszło już dobrze. 


Co do ogólnej relacji ze ślubu i wesela: to ołtarza szliśmy przy pieśni 'ave maria', którą wykonywała dla nas śpiewaczka. Mieliśmy śliczną dekorację w Kościele i na sali weselnej, piękne wiązanki i bukiety na błogosławieństwo, przeważał kolor różowy, w pudrowym odcieniu. Mieliśmy na prawdę ładne kazanie, nie było 'wyklepane' a mówione tak prosto z serca, ksiądz na nas patrzył i mówił, to było na prawdę piękne. Ksiądz w kazaniu wspominał o tym, że z miłością jest jak z różą, wziął różę do ręki, którą potem mi dał, nawet kolor dobrał do dekoracji. :) Podczas kazania ksiądz wspominał też o imieninach mojego męża i o tym, że dostał najpiękniejszy prezent - żonę. :) Podczas Mszy czekałam na trzy kwestie: przysięga, czytanie, które pięknie wykonała moja siostra i wiersz, który odczytał mój tata tuż po Komunii. Wiersz napisał sam, dla nas, wcześniej go nie widziałam, tata ledwo dał radę go przeczytać, załamywał mu się głos, ja miałam łzy w oczach, tata po przeczytaniu dostał brawa, tego się nie spodziewał, co to były za emocje... :) Ślub był na prawdę romantyczny i wzruszający.


Jeśli chodzi o wesele: nasz pierwszy taniec zatańczyliśmy przy ważnej dla mnie piosence: "Wielka Miłość", praktycznie cały taniec patrzyłam mężowi w oczy i śpiewałam mu tą piosenkę. To było na prawdę cudowne, znów miałam chęć płakać. Byłam tak bardzo szczęśliwa.


Pogodę mieliśmy bardzo ładną, było ciepło, ale nie bardzo upalnie. Obawiałam się burzy, modliłam się o to, aby nie było ulewy i nie było! Wyszliśmy z Kościoła, świeciło słońce, wystrzeliły tuby, posypał się ryż - coś wspaniałego!


Jeśli chodzi o całokształt - dostałam mnóstwo komplementów na temat mojego wyglądu, byłam przeszcześliwa! Były osoby, które kilka razy chwaliły moją suknię. Każdy na 'do widzenia' mówił nam, że wesele było na prawdę super, jedzenie smakowało, zespół fajnie grał, kelnerzy byli do usług, podobała się Msza. O taką reakcję mi chodziło! Sama się wytańczyłam tak, że do dziś bolą mnie łydki. :) 


Dla nas, nasz dzień był cudowny, spędziliśmy go ze wszystkimi, na kim nam zależało, nie zabrakło przyjaciół i bliskiej rodziny. Każdy się do nas serdecznie uśmiechał, cieszył się z nami tym dniem. Jesteśmy na prawdę szczęśliwi z tego, że wszystko tak się udało, bo opinia gości była dla nas bardzo ważna. Nie było osoby, która powiedziałaby nam, że coś jest nie tak. Okazało się, że na naszym weselu była jedna z moich czytelniczek, której nie znałam, serdecznie Cię pozdrawiam! Nie zabrakło też na weselu  innych stałych bywalczyń z mojego bloga. :):) Ogrom radości sprawił mi telefon, który z rana otrzymałam od Marty, bloggerki, z którą znam się długo a pierwszy raz rozmawiałyśmy przez telefon, niestety osobiście się nie znamy. Bardzo mnie zaskoczyłaś, to było cholernie miłe! 


Jeśli ktoś z mojej rodziny czy z rodziny mojego męża oraz nasi znajomi - czytacie ten post, to serdecznie Wam za wszystko dziękujemy! Bo gdyby nie Wy, nasi goście, to wesele by tak udane nie było. Ten dzień pozostanie w naszej i mam nadzieję, że też i w Waszej pamięci na zawsze. :)

Dziękuję również wszystkim serdecznym osobom z Facebooka i Instagramu, które interesowały się ślubem, które myślały o nas i trzymały kciuki. Dziękuję za gratulacje, które nam napisaliście. ;)


Ps. ostatni post był 3 dni przed ślubem a dzisiejszy 3 dni po ślubie! <3
Zdjęć jak na razie jest mało, jak będę mieć wszystkie od fotografa i z sesji, to postaram się jakieś dodać, jeśli chcecie.
Wpis jest chaotyczny, ale koniecznie chciałam go napisać jak najszybciej, póki cały czas żyjemy ślubem. :)

Wiem, że czyta mnie sporo przyszłych Panien Młodych, jeśli macie jakieś pytania, to śmiało piszcie, kilka wiadomości już dostałam i na wszystkie starałam się odpisać, służę pomocą. :)


___________________________________________________


AKTUALIZACJA!

Na blogu pojawiły się trzy wpisy z zawieszkami na wódkę, pierwsze to szablon kółeczek, które można przykleić np. do serwetki (te zawieszki miałam na własnym ślubie) - KLIK, szablon z okrągłymi zawieszkami ze wzorem kwiatów - KLIK oraz szablon z prostokątnymi zawieszkami również ze wzorami w kwiaty - KLIKW ślubnej kategorii wpisów, znajdziecie różne inspirujące jak i pomocne teksty np.:  wpis o winietkach, o tym, czy warto mieć je na swoim weselu, zrobiłam też dla Was szablony winietek - KLIKKLIK, wzór ankiet dla gości weselnych - KLIK, pomysł na koszyk ratunkowy SOS do łazienki, dodałam też wpis z harmonogramem ślubnych przygotowań. W kategori tej są również posty na temat załatwiania zespołu weselnego, kamerzysty, fotografa, sali weselnej - pojawiły się pytania, jakie możecie zadać tym osobom przed podpisaniem z nimi umowy, napisałam tekst na temat organizacji wieczoru panieńskiego, o wiązance ślubnej i inspiracjach na kolory przewodnie wesela, o pierwszej przedślubnej wizycie u księdza, pojawił się również protokół przedmałżeński. Na blogu nie brakuje ciekawych i pomocnych postów napisanych z perspektywy młodej żony - np. przesądy, emocje w dniu ślubu, jak ubrać się na przymiarkę sukni ślubnej, niezbędnik panny młodej i inne.




Pozdrawiam, Ewelina.


 Zapraszam na FACEBOOK BLOGLOVIN INSTAGRAM | ALLEGRO

40 komentarzy:

  1. Oj otarłam łezke czytając relacje ;) zazdroszczę tym świeżo upieczonym mężatkom jak i tym, które odliczają do ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeeej. ;))) Kochana, Ty nie masz czego zazdrościć! Jesteś żoną i mamusią dwóch cudownych dzieciaków, to Tobie można zazdrościć! ;)

      Usuń
  2. Jak się cieszę ! :) Gratuluje Wam bardzio serdecznie i życzę szczęścia i wytrwałości w tej Miłości! :) Pieknie wyglądałaś, zresztą Twój mąż też! :))
    My będziemy przeżywać to samo 12 września.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za życzenia, mężowi przekażę pochwałę. :) W takim razie powodzenia! I nie bój się, nie ma czego. :)

      Usuń
  3. Przepięknie wyglądałaś :* Wszystkiego najlepszego Kochani na nowej drodze życia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo miło czytać taką relację przepełnioną szczęściem. Wyglądacie na bardzo szczęśliwych! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje, czuć szczęście po prostu gratulacje! I szczęścia na nowej drodze życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jesteśmy bardzo szczęśliwi. :)

      Usuń
  6. Wyglądaliście pięknie ! śliczna suknia i bardzo ładny bukiet kwiatów :) WSZYSTKIEGO DOBREGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA DLA MŁODEJ PARY ! :) Dużo miłości ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :):) Bukiet się właśnie suszy. :)

      Usuń
  7. Już widziałam zdjęcia na fb, mialas piekna suknię i w ogole cudownie wygladalas ;) gratuluje raz jeszcze ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, aż się wzruszyłam czytając Twoją relację :) Piękne jest to, że potrafiłaś docenić powagę tego dnia i sens dla którego on w ogóle nastąpił - czyli Waszą wielką miłość. Zależało Ci, aby goście byli szczęśliwi, aby ładnie wyglądać, ale czytając Twoje słowa da się zauważyć, że to nie przysłoniło Ci najważniejszego - za to duży plus, bo czytając relacje niektórych dziewczyn to... szkoda gadać :) Jak będziesz mieć kiedyś chwilę to chciałabym się z Tobą spotkać na herbatkę i porozmawiać z taką doświadczoną PM! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że o to zauważyłaś - fakt, nie zależało mi tylko na tym, aby być piękna i błyszczeć, tego dnia wiele innych kwestii też miało znaczenie. :)
      Jeśli chodzi o spotkanie, to chętnie! Mamy w mieście idealne miejsce na herbatkę, cisza i miły nastrój. :) Jak coś, to napisz na FB.

      Usuń
  9. Ja żyłam Waszym ślubem już od momentu pojawienia się pierwszych postów z przygotowań :D Myślałam o Was w tym dniu, chociaż sama byłam na weselu kuzyna, które również było fantastyczne, byłam mega zadowolona, wytańczyłam się do 5 rano! Coś cudownego, super, że u Was i u nas, wszystko się udało idealnie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieeeem, że się ślubem interesowałaś! <3 Szkoda, że nie jesteś blisko, byśmy wszystko razem przeżywały, haha. :D

      Świetnie, że się wybawiłaś. :)

      Usuń
  10. Świetnie że wszystko poszło po Waszej myśli :) Wyglądałaś prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje:) piękna z Was para:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny ślub, śliczna para, czytając Twój wpis sama się wzruszyłam, bo czuć z niego szczęście i ogrom miłości :) Coś wspaniałego! Życzę Wam szczęścia, wytrwałości i miłości na nowej drodze życia, oby wszystkie Wasze plany i marzenia się spełniły :* Mój Wielki Dzień za rok... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :) Zleci Ci bardzo szybko, zobaczysz! :)

      Usuń
  13. Gratuluje serdecznie :) i witam w klubie, również w sobotę zmieniłam stan cywilny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również gratuluję! :)

      Usuń
  14. Sama się wzruszyłam jak czytałam tego posta :)
    Wyglądaliście oboje przepięknie, sukienka cuuuudo .. sama bym taką chciała, choć mam ponad rok do własnego ślubu ;) wygląda to wszystko bajecznie !!! Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy bo wydajesz mi się wspaniałą, ciepłą i serdeczną osobą, a rzadko "spotykam" w blogosferze tak wartościowych ludzi :)
    Życzę Wam wszystkiego najlepszego, czego sobie tylko wymarzycie :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszystkie mi tu płakać będą!! ;))))) Dziękujemy bardzo. :)
      Też chętnie bym się z Tobą spotkała, bardzo się cieszę, że tak mnie odbierasz, chociaż tak na prawdę się nie znamy. :)
      A co do Waszego ślubu, zleci w moment! Jeśli chodzi o suknię, swoją sprzedaję. :D:D Haha, rozglądać się już możesz, ja kupiłam ją bodajże 9 miesięcy przed ślubem :)

      Buziaki :*

      Usuń
  15. Gratulacje Kochana, wygladalas cudownie!!! W sobote myslalam o Tobie praktycznie do konca dnia, jak sie tam bawicie! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, miło, że o mnie myślałaś! :*

      Usuń
  16. Wzruszyłam się podczas czytania, no nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna płaczka <3, moja mama też płakała, jak przeczytała ten post, kobitki, nie płakać, cieszyć się! :*:* <3

      Usuń
  17. Gratulacje, przepięknie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śledzę Cię na instagramie i cały czas trzymałam za was kciuki :)
    Cieszę się że wszystko poszło po waszej myśli i że jesteś szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż się wzruszyłam! Ślicznie wyglądaliście, gratulacje :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  20. cieszę się, że wszystko się udało i wyszło tak jak sobie wymarzyliście :)
    ślicznie wyglądałaś, piękna suknia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wyglądaliście, a pogodę mieliście idealną. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń