12/19/2015

Nowości #62

Zdjęcia do tego postu zrobiłam w zeszły weekend, ale wiecie co? Nie mogłam zabrać się do napisania wpisu. Ten miesiąc jest dla mnie dość ciężki, z niecierpliwością czekam na poniedziałkowy wieczór, może sytuacja już się trochę wyjaśni, a najlepiej, jakby był już Nowy Rok, nie mam ochoty na Święta w tym roku. Do tego wszystkiego we wtorek znów przeszyłam sobie palec na maszynie do szycia... Jeśli śledzicie mnie na bieżąco na Instagramie, to na pewno o tym wiecie. Dobra, starczy już moich żali, przechodzimy do zakupów. :)



Skompletowaliście już swoją garderobę na zimę? Ja bardzo chciałam kupić sobie nowy płaszcz, chustę oraz kozaki. Płaszczyka szukałam dość długo, ale powiem Wam szczerze, że za późno za to szukanie się zabrałam. Szukałam w sieciówkach, na hali targowej, na Marywilskiej w Warszawie, w outlecie Factory, szukałam też w second handzie i na Allegro. Miałam w głowie swój taki mniej więcej wymarzony płaszcz, jednak takiego nigdzie nie znalazłam... Wpadł mi w oko płaszcz na Allegro, kosztował stosunkowo niedużo, bo 150 zł. Spodziewałam się, że płaszcz będzie na dole szeroki, ale nie wiedziałam, że aż tak.. Wyglądałam w nim dosłownie jak szafa. Nie chciałam go odsyłać, bo jakość jest w porządku, jest dość ciepły, pomyślałam, że muszę go przerobić i pomogła mi w tym szwagierka. Z dołu ścięłyśmy dobre 80 cm, więc wyobraźcie sobie, jak musiał odstawać. Idealnie nie jest, nie układa się do końca tak, jakbym chciała, ale mam nadzieję, że jeszcze się 'uleży', na pewno jest dużo lepiej niż było. :) Wydłużyłam sobie też rękawy. Nie chodziłam w nim jeszcze, na razie jest mi za gorąco na kozaki, więc i płaszczyk musi troszkę poczekać. 


Jeśli mowa o kozakach, te, które widzicie poniżej kupiłam na Marywilskiej. Chciałam dopasowane, długie kozaki, najlepiej za kolana. Przymierzyłam takie po raz pierwszy i mąż kręcił głową, mówił, że nie wyglądały dobrze i faktycznie miał rację, na moich długich nogach kozaki za kolana wyglądały dość dziwnie, do tego w okolicy kolana dziwnie odstawały, więc dałam sobie spokój i kupiłam troszkę krótsze buty. Też nie są moimi ideałami, ale ze wszystkich, które przymierzałam, te były chyba najlepsze. Wszystkie kozaki mi odstawały, więc to był dość ciężki wybór. Te buty kosztowały 80 zł, mają fajny kożuszek w środku, podeszwa też nie jest najgorsza, mam nadzieję, że się sprawdzą. Dodam, że u siebie na hali targowej nie mogłam znaleźć długich kozaków, więc w sumie dobrze, że kupiłam te. 


Wiecie, że dotychczas nie miałam ładnej, małej, czarnej torebki? Tzn. miałam czarne torebki, ze skóry, kupione w ciucholandach, mają taki 'babciowy' styl, z jakby naszywanymi łatkami, bardzo je lubię, ale nie nadają się, żeby założyć je do czegoś eleganckiego. Taka torebka zawsze się przyda, kosztowała 50 zł i została kupiona w Centrum Chińskim. 


Nad poniższą torebką trochę się wahałam.. Kupiłam ją w ciucholandzie, była nowa i kosztowała 40 zł. W sumie to nie noszę torebek w takim kolorze, ze względu na to, że szybko się może ubrudzić od jeansów, ale ta jakoś szczególnie mnie zauroczyła i postanowiłam, że zabiorę ją ze sobą do domu. Swego czasu polowałam na te torebki na Allegro, marzyła mi się czarna.


O książce Red Lipstick Monster dużo mówić nie trzeba, chyba cała blogosfera o niej słyszała. Początkowo miałam jej nie kupować, pomyślałam, że przecież dużo informacji jest na jej kanale, ale z drugiej strony, lepiej mieć czegoś papierową wersję, niż za każdym razem wyszukiwać i włączać filmiki na Youtubie. Na temat książki za dużo się nie wypowiem, gdyż przeczytałam dopiero kilkanaście stron, nie mam czasu na spokojne przeczytanie jej. Dodam, że książkę kupiłam w księgarni u mnie w galerii i kosztowała 42 zł. 


Z zakupami kosmetycznymi nie szalałam, kupiłam tylko kasetkę i nowy cień do brwi z Inglota, rozświetlacz z Lovely oraz pomadkę Make Up Revolution.


Na koniec dodam Wam, że ostatnio cały czas szukałam ładnej sukienki na Święta. Wymyśliłam sobie, że chcę czerwoną, rozkloszowaną sukienkę, szukałam nawet takiej, ale wszystkie, które mi się podobały, były na mnie za krótkie.. Po czasie doszłam jednak do wniosku, że czerwień niekoniecznie pasuje do koloru moich włosów, więc zaczęłam poszukiwanie kobaltowej sukienki, w tym kolorze czuję się bardzo dobrze i mój mąż mnie w takim lubi. :) Przeszukiwałam mnóstwo sklepów Internetowych, ale nic szczególnego nie znalazłam, byłam też w sieciówkach, ale tu też nie było. Sprawdzałam na stronie https://www.chiclook.pl/, spodobała mi się jedna sukienka, o TA, szkoda tylko, że nie jest kobaltowa, moją uwagę przykuła też z pozoru klasyczna biała koszula, ale tego typu wydatki będą musiały trochę poczekać. Koniec końców kobaltową sukienkę kupiłam u siebie na hali targowej. Postaram się Wam ją pokazać po Świętach. :)


A Wy co ostatnio ciekawego sobie kupiłyście?

_____________________________________________________

                                                        Zapraszam na FACEBOOK BLOGLOVIN | INSTAGRAM | ALLEGRO




15 komentarzy:

  1. Torebka czarna jest cudowna <3 Książka RLM chodzi za mną od premiery :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebki bardzo mi się podobają, a i książka mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny płaszcz, kozaki też fajne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę bardzo chciałabym mieć co do rozświetlacza z lovely jest boski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wszystko chyba już mam :) ale czuje, ze zima wcale zimna nie bedzie :P pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chcę mieć tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta beżowa torebka - piękna! *_*

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem szczęśliwą posiadaczką tej książki :) Planuję zakup tego rozświetlacza z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jutro planuję odwiedzić sh! ♥ Mam nadzieję, że coś znajdę przed świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzy mi się ta książka :) może na urodziny sobie sprawię :D

    OdpowiedzUsuń